czwartek, 17 lipca 2014

psychoterapia jest moim największym osiągnięciem. ciągle przy jej pomocy osiągam sukcesy. małe-wielkie sukcesy mojego życia. kiedy po roku czasu w końcu zaczęłam z niej w pełni korzystać, moja terapeutka oznajmiła mi, że przenosi się na stałe do Londynu. Londyn!? czyli trza emigrować. to jedyny psycholog, z którym udało mi się pracować, a było ich wielu.

praca nad swoją sylwetką wymknęła mi się spod kontroli. znów zaczęłam zajadać problemy, porażki, aż się uzależniłam. teraz, gdy już zrozumiałam, że to kolejny problem, zaczynam walkę. z nałogiem. o siebie. fajki też przydałoby się rzucić.

nadal lubię przesiadywać w ciemnym pokoju, ale w tym momencie jestem na środku sinusoidy i mam nadzieję utrzymać ten stan jak najdłużej.

chyba tu wróciłam. ;- )